Oglądasz posty wyszukane dla hasła: etyka-etymologia





Temat: Porady językowe
Troje bliźniąt

Czy leksem bliźnięta występuje TYLKO jako odpowiednik dwojaczków? Gdy widzę np. troje PODOBNYCH do siebie dzieci i chcę o tym komuś zakomunikować, czy nie mogę powiedzieć, że to bliźnięta (czyli że są one podobne), nie wiem bowiem, czy nie mają one jeszcze rodzeństwa z tej samej ciąży? Nie znam etymologii tego wyrazu, ale jeśli pochodziłby on od leksemu blisko, to czy ta propozycja nazewnicza byłaby zasadna?

Z formy fleksyjnej nazwy bliźnięta wynika jedynie liczba mnoga, bez precyzowania, czy chodzi o dwoje, troje czy pięcioro dzieci. Określenie zatem trzecie, czwarte bliźnię lub potoczne trzeci, czwarty bliźniak jest poprawne.
Natomiast etymologicznie bliźnięta to bliźne, czyli bliskie sobie dzieci, bo stykające się bezpośrednio w łonie matki. Staropolski przymiotnik bliźny wyszedł już z użycia, zastąpił go bliźni, który znaczył 'krewny', a zgodnie z etyką chrześcijańską bliźnim jest każdy człowiek w stosunku do drugiego człowieka.
- Krystyna Długosz-Kurczabowa, Uniwersytet Warszawski



Temat: topik z jajami
Przemyślałam sobie sprawę i wychodzi mi, że ja nie lubię tylko tych żywych kur. Wczoraj wieczorem leżałam tak sobie w łóżeczku poczytując czytadło "Skazani na związek" i tak mnie naszło na te kury. Moja niechęć do tego ptactwa sięga dalej niż moja pamięć. Etymologia nienawiści nie jest mi niestety znana. Zadzwoniłam nawet do Matki, żeby się spytać czy nie przypomina sobie może jakiegoś traumatycznego w skutkach zdarzenia z moim i kur udziałem. Podobnież nie. Ojciec potwierdził jej oświadczenie jednocześnie poddając w wątpliwość mój stan umysłu ( koło północy było jak dzwoniłam.) Problem nienawisci do kur pozostał zatem nierozwiązalny. Potem tak sobie pomyslałam, że sam wyraz kura wzbudza we mnie dreszcz obrzydzenia , ale juz z przymiotnikiem rosołowa jest do zniesienia. Piersi z kurczaka grilowane wywołują na moich ustach błogi uśmiech podobnież jak hasło jajo na twardo. Bez przetworzonego drobiu i jaj moje zycie kulinarne byłoby wprost nie do zniesienia.
Zatem skoro produkt z kury hodowanej etycznie jest produktem smaczniejszym jestem za hodowlą etyczną.
Jednakże takie podejście do sprawy jest ewidentnie kurnoniemoralne






Temat: Poziom moralny ćwiczących -pytanie do prowadzących zajęcia
Dealer,
Celowo nie wyjaśniałem szczegółów żeby nie robić offtopa. Z tych samych powodów nie podejmuję dyskusji na temat tego jaka jest etymologia słowa "doktryna".
FAKIRSAN zadał proste w istocie pytanie, na które mam konkretną odpowiedź. Tak, dla mnie jako instruktora poziom moralny ćwiczących ma znaczenie. Dla jasności wywodu zastosuję argumentację prof. Romana M. Kaliny, z którą w zasadzie się zgadzam.
Jednym z istotnych kryteriów identyfikacji i tożsamości sportów i sztuk walki jest czynnik mentalny ( pozostałe czynniki to: pragmatyczny i utylitarny). Czynnik mentalny można umownie utożsamiać z filozofią konfrontacji. Termin ten jest skrótem myślowym mającym na celu zwrócenie uwagi na silny związek specyficznej aktywności ruchowej (bezpośredniego starcia sportowców, które przekłada się na dziedzinę konfrontacji pozasportowych) z jedną z najbardziej frapujących dziedzin intelektualnej eksploracji człowieka silnie przeżywanej w sferze mentalnej. Mowa oczywiście o walce, która jest niezgłębionym fenomenem człowieka i świata przyrody w ogóle, przedmiotem wnikliwych studiów naukowych oraz przejawem pewnej postawy życiowej i układem odniesienia dla inspiracji artystycznych. Można nawet powiedzieć, że w procesie wszechstronnego rozwijania człowieka szczególną wartość sportów walki determinuje oparcie praktyki na podstawach filozoficznych etosu rycerskiego. Przemawiają za tym następujące fakty.
1) kultywowanie do dziś etosu i ceremoniału rycerskiego we wszystkich sportach walki bez względu na ich kulturowe usytuowanie ( gesty powitalne przed walką i pożegnalne po walce; system stopni wtajemniczenia w sportach walki połączony z ceremoniałem egzaminacyjnym i przysięgą zawierającą m.in. przyrzeczenie postępowania nienagannego etycznie; system promocyjny zawierający elementy edukacji moralnej; obowiązująca etykieta sali treningowej itd.);
2) rozbudowany system ocen etycznych we wszystkich sportach walki ( gradacja kar od upomnienia do dyskwalifikacji włącznie za czyny niezgodne z przepisami walki), w którym zakodowane są najdawniejsze zasady konieczności respektowania określonych norm działania, w tym najważniejszych - respektowania reguł walki szlachetnej i uszanowania godności przeciwnika;
3) nieuchronność samouświadczenia, że żadna inna sfera praktyki poza mozliwością zmierzenia się z drugim człowiekiem w bezpośrednim ani jakakolwiek działalnosć intelektualna nie są w stanie unaocznić przy każdej próbie realizowania się przez daną działalność (fizyczną lub umysłową) ogółu mocnych i słabych stron osobowości (waleczności-agresywności; odwagi-tchórzostwa; życzliwości-wrogości; dumy-próżności; spokoju-gniewu, itd).
Nie wyobrażam sobie abym w nauczaniu sztuk walki pomijał opisane powyżej ich aspekty.



Temat: Wokol Reguly
ogólnopolska interdyscyplinarna studencka konferencja „wokół reguły”

Mamy ogromny zaszczyt zaprosić Państwa do wzięcia udziału w ogólnopolskiej interdyscyplinarnej studenckiej konferencji organizowanej pod hasłem „Wokół reguły”, która odbędzie się w Krakowie w dniach 6-7. grudnia 2008.

Zachęcamy studentów i doktorantów kierunków humanistycznych, społecznych, artystycznych i ekonomicznych do zgłaszania referatów. Chcemy razem w Państwem przyjrzeć się dawnym i współczesnym poglądom na istotę reguł i norm, sposobom ich funkcjonowania, ich miejscem w systemach religijnych i myśleniu człowieka. Aby ułatwić Państwu orientację, poniżej zamieszczamy proponowane zakresy tematyczne.

Dziedzina prawnicza.
Źródło reguł prawnych w różnych systemach normatywnych (religii, zwyczaju, moralności).
Reguły prawne a reguły logiki. Logiczna struktura przepisu prawnego.
Jedno prawo dla globalnej wioski? Problem uniwersalności reguł: prawa człowieka, prawo międzynarodowe, unijne…
Wpływ reguł na jednostkę i społeczeństwo – ograniczenie wolności czy jej konieczny warunek?
Skuteczność i przestrzeganie reguł. Relacja sfery bytu i sfery powinności.
Normy prawne a normy etyczne – autonomia a heteronomia moralna.
Profilowanie – powtarzalność postępowania sprawców przestępstw.
Dziedzina psychologiczna.
Dlaczego jednostka ignoruje panujące w społeczeństwie normy?
Czy możemy ująć umysł w określonych przez psychologów poznawczych schematach działania?
Czy testy osobowości są zdolne podać reguły postępowania człowieka?
Okiem psychologa: po co człowiekowi reguły?
Reguły logiki a rozumowanie i rozwiązywanie problemów.
Czy rozumowanie, emocja lub zachowanie, które nie pokrywa się z normą, jest już patologią?
Myślenie jako stosowanie reguł: pojęcie reguły w naukach kognitywnych.
Behawioryzm – czy zachowaniem każdego organizmu rządzą te same zasady?
Człowiek a kultura. W jakim stopniu nasze rozumowanie, emocje i zachowanie są kształtowane przez normy społeczne?
Czy można zachowanie człowieka ująć w reguły, zasady działania?
Psychologia Gestalt – prawidłowości rządzące percepcją i myśleniem.
Reguły jako szkielet funkcjonowania człowieka.
Czy psychologia potrzebuje reguł?
Uczenie mimowolne: stosowanie się do reguł bez umiejętności ich wyrażania.
Dziedzina kulturo- i religioznawcza.
Etymologia i relacje między pojęciami pokrewnymi prawu, ładowi, regule, normie w różnych językach oraz ich praktyczne konsekwencje.
Porządek społeczny a ład kosmiczny – ryta, dharma, maat, logos, mojra…
(Nie)aktualność pojęcia normy i kryterium normalności w czasach tolerancji.
Gdy znikają reguły – okresy (karnawał, Nowy Rok) i osoby (błazen, trickster, nieczysty, trędowaty) wyjęte spod prawa.
Zakres semantyczny terminu „kanon”. Funkcjonowanie kanonu w religiach i sztuce. Szczególny przypadek prawa kanonicznego.
Spór o reguły w analitycznej filozofii języka.
Reguły i konstytucje: terminy prawne w monastycyzmie.
Tabu religijne i kulturowe: szczególna zasada postępowania w społeczeństwie.
Teoria i praktyka egzekucji praw w religijnych grupach fundamentalistycznych.
Historia związków prawa wyznaniowego i państwowego. Sfery zgodności i konfliktu interesów. Państwa wyznaniowe. Wolność sumienia i przekonań oraz wyznawania i głoszenia religijnych idei.

Poza tym liczymy na Państwa własną inicjatywę, gdyż z pewnością dostrzegą Państwo takie płaszczyzny zasad i praw, których nie uwzględniliśmy. Szczególnie zachęcamy do przedstawiania wyników badań własnych.

Termin nadsyłania aplikacji wraz z abstraktami na adres http://rules.rulez.cegielki.pl/

Nie przewidujemy opłaty konferencyjnej ani dla prelegentów, ani dla słuchaczy. Uczestnicy ponoszą koszt ewentualnego noclegu. Zainteresowanym proponujemy pomoc w znalezieniu relatywnie niedrogiego miejsca noclegowego. Prelegentom oferujemy obiady w obydwa dni trwania konferencji. Publikacja pokonferencyjna ukaże się w formie papierowej lub w Internecie.

Liczymy na Państwa wkład w dyskusję wokół wciąż żywotnej problematyki normatywności, powinności, przepisu i prawa.

Sekcja Filozofii Prawa Towarzystwa Biblioteki Słuchaczów Prawa UJ

Koło Naukowe Studentów Psychologii UJ

Koło Naukowe Studentów Religioznawstwa UJ




Temat: Public relations-narzędzie komunikacji władz gm. ze społeczn
Public relations jako narzędzie poprawy komunikacji władz gminy ze społecznością

Jest wiele definicji public relations (PR). Najbardziej klasyczna brzmi: PR to informacja.
Informacja o osobie, instytucji, urzędzie, firmie - uczciwa i obiektywna, fachowa i kompetentna, pełna, szybka, przyjazna dla opinii publicznej, etyczna i odpowiedzialna, a także korzystna dla nadawcy informacji. Obrazowo wyjaśnia znaczenie tego pojęcia znane powiedzenie: jak cię widzą, tak cię piszą.
Informacja taka pomaga ustanowić i podtrzymać wzajemne relacje, zrozumienie, akceptację (nawet sympatię), poparcie i współpracę (integrację) także władzy ze społecznością.

Na czym polega wykorzystanie PR w pełnieniu władzy?

Sprawowanie władzy jest łatwiejsze i przynosi lepszy skutek, jeśli towarzyszy mu poparcie społeczności – wiedzieli o tym już starożytni Grecy rozwijając zasady retoryki, czyli sposoby komunikowania się i przekonywania do swoich racji.
Obecnie PR przeżywa swoiste „odrodzenie”.

W praktyce oznacza to, że społeczeństwo w coraz większym zakresie jest (powinno być) informowane, przy równoczesnym stwarzaniu mu możliwości swobodnego wypowiadania się (np. Forum TPK). A więc nie tylko powinno się mówić o sobie, ale także sprawdzać, co odbiorca o mnie wie, co myśli i czy rozumie kierowany do niego przekaz. W PR trzeba więc co najmniej tyle samo mówić co słuchać, a jeśli już mówić - to pomagać odbiorcy w rozumieniu. Czyli prawdziwy PR polega na dialogu.

Dlatego też przekonywującą formą odpowiedzi samorządu i administracji gminy na zdarzającą się krytykę społeczną powinno być uczciwe, dokładne i zdecydowane przedstawienie swoich argumentów.
Funkcją takiej odpowiedzi jest:
- łagodzenie krytycznych opinii
- oraz aktywne dążenie do zdobycia zaufania i dobrej woli lokalnej społeczności.

Niekiedy wymaga to poszukiwania wzajemnie korzystnych rozwiązań (kompromisu), innym razem wymaga publicznego przyznania się do popełnionego błędu i dokonania jego korekty.

Tu może pojawić się pytanie, czy informacja o kłopotach i porażkach samorządu lub administracji jest dla tych organów korzystna?
Doraźnie i pozornie – nie, ale na dłuższą metę – tak, bowiem buduje zaufanie do prawdomówności zarządzających gminą.

Kiedy zatem możemy mówić o public relations?
Gdy Rada Gminy lub Urząd Gminy organizują kampanię informacyjno-promocyjną, której celem jest, np. wyjaśnienie kontrowersyjnego zdarzenia w ich działalności lub gdy inicjuje się akcję wyjaśniającą nowe regulacje prawne (podatki, stawki opłat za coś), reformę organizacji oświaty w gminie itp. Zabrakło, np. działań PR-owskich towarzyszących likwidacji czterech podstawowych szkół filialnych w gminie, w dalszym ciągu nie informując opinii publicznej, głównie bezpośrednio zainteresowanych, że przebiega to z oporami ze strony nadrzędnych władz oświatowych.

Ktoś może zapytać, czy PR nie jest propagandą?
Etymologiczne i owszem, bowiem propaganda = krzewienie, rozpowszechnianie, ale dziś termin ten ma złe konotacje i uznany jest za skompromitowany.
Jaka jest więc różnica miedzy public relations a propaganda?

Trzeba stwierdzić, że różnica ta istnieje i jest zasadnicza. PR nie jest nastawione na propagowanie jedynie słusznych idei politycznych, lecz na poprawę komunikacji i budowę zaufania między, powiedzmy, samorządem (RGm.) i administracją (wójtem, Urz.Gm.), a ich społecznym otoczeniem.
PR jest identyfikowane z wszechstronnym i obiektywnym informowaniem, w przeciwieństwie do propagandy, która polega na manipulowaniu odbiorcą.

Wybitny polski teoretyk komunikacji społecznej prof. Tomasz Goban-Klas twierdzi, że podstawowym przykazaniem PR jest biblijne zalecenie:
„O dobrych uczynkach i ich rozgłaszaniu nie zapominaj” (list do Hebrajczyków; 13:16).
A zatem, niech władze czynią dobrze i starają się, aby społeczność, dla której to robią, o tym wiedziała.

(Oprac.na podstawie: M.Wróblewski, Rola public relations w kształtowaniu wizerunku samorządu powiatowego. P-ń 2007, pr. mgr. WSUS).



Temat: Spirytyzm a inne nurty ezoteryczne - czy są zgodności?
Konrad, masz oczywiście rację, że skojarzenia są nieodłączne od słów i najprecyzyjniejsza definicja nic nie pomoże, jeśli ktoś ma zakodowane w umyśle takie, a nie inne odbieranie danego pojęcia.
Myślę, że zarówno pojęcie spirytyzmu jak i okultyzmu zostało trochę "skrzywdzone" przez jego przeciwników, przede wszystkim apologetów kościelnych. O ile jednak w pierwszym przypadku termin ten wydaje mi się "czystszy moralnie", to w drugim już nie do końca. Istnieli jednak naprawdę okultyści nie zajmujący się swoim rozwojem moralnym, wykorzystujący czarnomagiczne praktyki (chociaż i tu nie warto popadać w stereotypy, część z nich także kładzie nacisk na etykę, szczególnie Ci starsi). Spirytyzm wydaje się mniej uwikłany moralnie, chyba, że mamy na myśli tych spirytystów afrykańskich czy karaibskich, ale wydaje mi się, że to nie jest chyba jednak [i]mainstream["/i] spirytyzmu. Dlatego unikałbym łączenia tych nurtów (w sensie semantycznym). Lepiej jednak brzmi "jestem spirytystą", niż "jestem okultystą", jeśli już szukać jakiejś tożsamości światopoglądowej.
Słowo "ezoteryka" może się istotnie kojarzyć z kiczowatymi wróżkami, po części dlatego chyba, że jest często umieszczane w szyldzie bądź opisie wielu sklepików z książkami i akcesoriami magicznymi. Jest najpojemniejsze, ale też najmniej mówiące. Stwierdzenie "jestem ezoterykiem" może równie dobrze oznaczać, że "jestem ufologiem", "jestem radiestetą" albo "jestem astrologiem". Słowo to więc chyba jednak nie jest przydatne na dłuższą metę.
Bardzo by mnie cieszyło, gdyby kiedyś w Polsce odbiór społeczny spirytyzmu był przynajmniej w połowie tak pozytywny jak w Brazylii.


Jednak ile definicji poszczególnych pojęć posiada każda nauka. Ile z nich jest nie szczególnie trafnych. A zasady racjonalnego rozumowania niejednokrotnie podpowiadają nam, że wyjęcie z wielu definicji poszczególnych fragmentów stworzy jedną najbardziej przyjętą w społeczeństwie (...) Osobiście uważam, że przyjęte zwyczajowo znaczenia pojęć są jakimś filtrem dla sztucznie stworzonych definicji.

Przyznaję oczywiście częściowo rację. Nauka ma wiele różnych interpretacji pojęć, które nie są zbyt nośnie społecznie. Zresztą taka etymologia, pokazuje jak często zmienia się znaczenie jakiegoś słowa, im dalej jest od jego powstania. Na przykład greckie słowo theoria oglądało pierwotnie "oglądanie". Dziś z tym słowem kojarzy się raczej coś właśnie abstrakcyjnego, czego się nie ogląda, a tworzy w umyśle. Pomimo to jestem jednak za tym, żeby próbować tworzyć takie mniej lub bardziej udane definicje pojęć, także będących w użyciu w środowisku ezoterycznym. Dlatego, że czym innym jest wiedza potoczna (gdzie jest większa dowolność i plastyczność interpretacji danego pojęcia, ale mniejsza głębia), a czym innym wiedza naukowa (gdzie jest mniejsza dowolność tych interpretacji, ale większa głębia). Ta dwa rodzaje wiedzy nie muszą ze sobą stać w konflikcie. W istocie wiedza potoczna jest przecież inspiracją dla nauki, a przecież za naukę chce takze uchodzić spirytyzm.
Stwierdzenie, że przyjęte zwyczajowo znaczenie pojęć ma być filtrem dla bardziej teoretycznych pojęć wydaje mi się do przyjęcia, ale właśnie jako inspiracja, a nie ograniczenie. Dlatego, że często większość nie ma racji, czasami przyjęte zwyczajowo postrzeganie jakiegoś słowa jest steretypowe i nieprawdziwe. Przecież tak jest właśnie w przypadku słowa "spirytyzm". Tak jak pisałaś, nie postrzega się w Polsce tego zjawiska nadal, tak jak się powinno postrzegać. Nie można więc całkowicie przyjmować tego co się myśli potocznie, trzeba czasami spróbować stworzyć jakąś precyzyjniejszą i wolną od wartościowania definicję, nawet jeśli próby takie są niekiedy karkołomne.


Tak naprawdę wszystkich nas to intersuje, jednych bardziej drugich mniej i wewnętrzny głos podpowiada, że po śmierci coś jest

Tak, rzeczywiście każdy ma mniej lub bardziej zainteresowanie tymi rzeczami. Chyba dlatego, że każdy intuicyjnie wie, że tego nie uniknie, nauka jak dotąd nie wynalazła "genu nieśmiertelności". Śmierć jest nieunikniona - jest doświadczeniem czekającym na kazdego, a więc także perspektywa przekonania się jak to jest na tamtym świecie.



Temat: Konferencja ,,Wokół Reguły"" w Krakowie 6- 7 grudnia
O konferencji

Mamy ogromny zaszczyt zaprosić Państwa do wzięcia udziału w ogólnopolskiej interdyscyplinarnej studenckiej konferencji organizowanej pod hasłem „Wokół reguły”, która odbędzie się w Krakowie w dniach 6-7. grudnia 2008.

Zachęcamy studentów i doktorantów kierunków humanistycznych, społecznych, artystycznych i ekonomicznych do zgłaszania referatów. Chcemy razem w Państwem przyjrzeć się dawnym i współczesnym poglądom na istotę reguł i norm, sposobom ich funkcjonowania, ich miejscem w systemach religijnych i myśleniu człowieka. Aby ułatwić Państwu orientację, poniżej zamieszczamy proponowane zakresy tematyczne.

1. Dziedzina prawnicza.
1. Źródło reguł prawnych w różnych systemach normatywnych (religii, zwyczaju, moralności).
2. Reguły prawne a reguły logiki. Logiczna struktura przepisu prawnego.
3. Jedno prawo dla globalnej wioski? Problem uniwersalności reguł: prawa człowieka, prawo międzynarodowe, unijne…
4. Wpływ reguł na jednostkę i społeczeństwo – ograniczenie wolności czy jej konieczny warunek?
5. Skuteczność i przestrzeganie reguł. Relacja sfery bytu i sfery powinności.
6. Normy prawne a normy etyczne – autonomia a heteronomia moralna.
7. Profilowanie – powtarzalność postępowania sprawców przestępstw.
2. Dziedzina psychologiczna.
1. Dlaczego jednostka ignoruje panujące w społeczeństwie normy?
2. Czy możemy ująć umysł w określonych przez psychologów poznawczych schematach działania?
3. Czy testy osobowości są zdolne podać reguły postępowania człowieka?
4. Okiem psychologa: po co człowiekowi reguły?
5. Reguły logiki a rozumowanie i rozwiązywanie problemów.
6. Czy rozumowanie, emocja lub zachowanie, które nie pokrywa się z normą, jest już patologią?
7. Myślenie jako stosowanie reguł: pojęcie reguły w naukach kognitywnych.
8. Behawioryzm – czy zachowaniem każdego organizmu rządzą te same zasady?
9. Człowiek a kultura. W jakim stopniu nasze rozumowanie, emocje i zachowanie są kształtowane przez normy społeczne?
10. Czy można zachowanie człowieka ująć w reguły, zasady działania?
11. Psychologia Gestalt – prawidłowości rządzące percepcją i myśleniem.
12. Reguły jako szkielet funkcjonowania człowieka.
13. Czy psychologia potrzebuje reguł?
14. Uczenie mimowolne: stosowanie się do reguł bez umiejętności ich wyrażania.
3. Dziedzina kulturo- i religioznawcza.
1. Etymologia i relacje między pojęciami pokrewnymi prawu, ładowi, regule, normie w różnych językach oraz ich praktyczne konsekwencje.
2. Porządek społeczny a ład kosmiczny – ryta, dharma, maat, logos, mojra…
3. (Nie)aktualność pojęcia normy i kryterium normalności w czasach tolerancji.
4. Gdy znikają reguły – okresy (karnawał, Nowy Rok) i osoby (błazen, trickster, nieczysty, trędowaty) wyjęte spod prawa.
5. Zakres semantyczny terminu „kanon”. Funkcjonowanie kanonu w religiach i sztuce. Szczególny przypadek prawa kanonicznego.
6. Spór o reguły w analitycznej filozofii języka.
7. Reguły i konstytucje: terminy prawne w monastycyzmie.
8. Tabu religijne i kulturowe: szczególna zasada postępowania w społeczeństwie.
9. Teoria i praktyka egzekucji praw w religijnych grupach fundamentalistycznych.
10. Historia związków prawa wyznaniowego i państwowego. Sfery zgodności i konfliktu interesów. Państwa wyznaniowe. Wolność sumienia i przekonań oraz wyznawania i głoszenia religijnych idei.

Poza tym liczymy na Państwa własną inicjatywę, gdyż z pewnością dostrzegą Państwo takie płaszczyzny zasad i praw, których nie uwzględniliśmy. Szczególnie zachęcamy do przedstawiania wyników badań własnych.

Termin nadsyłania aplikacji wraz z abstraktami na adres http://rules.rulez.cegielki.pl/



Temat: "Wokół reguły" - konferencja studencka
Przesyłam informację o krakowskiej konferencji "wokół reguły"

Pozdrawiam,

Michał Zawidzki, Koło Naukowe Filozofów.

OGÓLNOPOLSKA INTERDYSCYPLINARNA STUDENCKA KONFERENCJA "WOKÓŁ REGUŁY"

Mamy ogromny zaszczyt zaprosić Państwa do wzięcia udziału w ogólnopolskiej interdyscyplinarnej studenckiej konferencji organizowanej pod hasłem "Wokół reguły", która odbędzie się w Krakowie w dniach 6-7. grudnia 2008.

Zachęcamy studentów i doktorantów kierunków humanistycznych,społecznych, artystycznych i ekonomicznych do zgłaszania referatów. Chcemy razem w Państwem przyjrzeć się dawnym i współczesnym poglądom na istotę reguł i norm, sposobom ich funkcjonowania, ich miejscem w systemach religijnych i myśleniu człowieka. Aby ułatwić Państwu orientację, poniżej zamieszczamy proponowane zakresy tematyczne.
1. Dziedzina prawnicza.
a. Źródło reguł prawnych w różnych systemach normatywnych (religii,zwyczaju, moralności).
b. Reguły prawne a reguły logiki. Logiczna struktura przepisu prawnego.
c. Jedno prawo dla globalnej wioski? Problem uniwersalności reguł: prawa człowieka, prawo międzynarodowe, unijneâ?Ś
d. Wpływ reguł na jednostkę i społeczeństwo a ograniczenie wolności czy jej konieczny warunek?
e. Skuteczność i przestrzeganie reguł. Relacja sfery bytu i sfery powinności.
f. Normy prawne a normy etyczne â?? autonomia a heteronomia moralna.
g. Profilowanie â?? powtarzalność postępowania sprawców przestępstw.
2. Dziedzinapsychologiczna.
a. Dlaczego jednostka ignoruje panujące w społeczeństwie normy?
b. Czy możemy ująć umysł w określonych przez psychologów poznawczych schematach działania?
c. Czy testy osobowości są zdolne podać reguły postępowania człowieka?
d. Okiem psychologa: po co człowiekowi reguły?
e. Reguły logiki a rozumowanie i rozwiązywanie problemów.
f. Czy rozumowanie, emocja lub zachowanie, które nie pokrywa się z normą, jest już patologią?
g. Myślenie jako stosowanie reguł: pojęcie reguły w naukach kognitywnych.
h. Behawioryzm â?? czy zachowaniem każdego organizmu rządzą te same zasady?
i. Człowiek a kultura. W jakim stopniu nasze rozumowanie, emocje i zachowanie są kształtowane przez normy społeczne?
j. Czy można zachowanie człowieka ująć w reguły, zasady działania?
k. Psychologia Gestalt â?? prawidłowości rządzące percepcją i myśleniem.
l. Reguły jako szkielet funkcjonowania człowieka.
m. Czy psychologia potrzebuje reguł?
n. Uczenie mimowolne: stosowanie się do reguł bez umiejętności ich wyrażania.
3. Dziedzina kulturo- i religioznawcza.
a. Etymologia i relacje między pojęciami pokrewnymi prawu,ładowi, regule, normie w różnych językach oraz ich praktyczne konsekwencje.
b. Porządek społeczny a ład kosmiczny (ryta, dharma, maat, logos, mojra)
c. (Nie)aktualność pojęcia normy i kryterium normalności wczasach tolerancji.
d. Gdy znikają reguły okresy (karnawał, Nowy Rok) i osoby(błazen, trickster, nieczysty, trędowaty) wyjęte spod prawa.
e. Zakres semantyczny terminu "kanon". Funkcjonowanie kanonu w religiach i sztuce. Szczególny przypadek prawa kanonicznego.
f. Spór o reguły w analitycznej filozofii języka.
g. Reguły i konstytucje: terminy prawne w monastycyzmie.
h. Tabu religijne i kulturowe: szczególna zasada postępowania w społeczeństwie.
i. Teoria i praktyka egzekucji praw w religijnych grupach fundamentalistycznych.
j. Historia związków prawa wyznaniowego i państwowego. Sfery zgodności i konfliktu interesów. Państwa wyznaniowe. Wolność sumienia i przekonań oraz wyznawania i głoszenia religijnych idei.
Poza tym liczymy na Państwa własną inicjatywę, gdyż z pewnością dostrzegą Państwo takie płaszczyzny zasad i praw, których nie uwzględniliśmy. Szczególnie zachęcamy do przedstawiania wyników badań własnych.
Termin nadsyłania aplikacji wraz z abstraktami na adres http://rules.rulez.cegielki.pl/
Nie przewidujemy opłaty konferencyjnej ani dla prelegentów, ani dla słuchaczy. Uczestnicy ponoszą koszt ewentualnego noclegu. Zainteresowany mproponujemy pomoc w znalezieniu relatywnie niedrogiego miejsca noclegowego.Prelegentom oferujemy obiady w obydwa dni trwania konferencji. Publikacja pokonferencyjna ukaże się w formie papierowej lub w Internecie.
Liczymy na Państwa wkład w dyskusję wokół wciąż żywotnej problematyki normatywności, powinności, przepisu i prawa.
Sekcja Filozofii Prawa Towarzystwa Biblioteki Słuchaczów Prawa UJ
Koło Naukowe Studentów Psychologii UJ
Koło Naukowe Studentów Religioznawstwa UJ



Temat: Do wierzących: wiara a homoseksualizm

Jeśli chodzi o nowe gatunki to można je tworzyć w laboratoriach To ja poproszę o nowe zwierzątko - choćby najprostszą dżdżownicę.

Wiesz w ogóle co to jest specjacja gatunku? Oj dawno to już było w moim przypadku. Starość nie radość. Ale tu znowu mamy przykłady mikroewolucji, której nikt (w tym ja) nie zaprzecza. A dowodów na makroewolucję jakoś nie widać.

Nie trzymam u siebie w domu wykopalisk:P To może powiedz kto trzyma i to w bardzo dużej liczbie. Logicznie rzecz biorąc, form przejściowych, zarówno tych udanych, jak i "ślepych uliczek ewolucji" powinno być zdecydowanie więcej niż współcześnie istniejących gatunków. I niby żaden ślad po nich nie został?

z wszystkich teorii Syntetyczna Teoria Ewolucji jest najlepiej udokumentowana i znaleziono najwięcej dowodów potwierdzających słuszność akurat tego paradygmatu. I zarazem najwięcej dowodów na to, że jej przebieg był niemożliwy.

I jak to się ma do czegokolwiek? Tak, że brak w pełni potwierdzonej teorii powstania świata dopuszcza wielość nurtów filozoficznych, etycznych, psychologicznych i socjologicznych. Natomiast jeżeli ewolucjonizm jest faktem, to znaczy, że wszyscy jesteśmy zwierzętami, dobro i zło nie istnieją, a wszelka pomoc udzielana słabszym, chorym i potrzebującym jest działaniem na szkodę gatunku.

Tak samo jak filozofii Arystotelesa, Spencera, Comtego czy jeszcze kilku innych. To w końcu ewolucjonizm ma być filozofią czy nauką?

Kolejny argument w stylu "ja czegoś nie zauważyłem, to na pewno tak nie może być"? To raczej Twój argument jest w stylu: "jeśli 2 telewizory wykazują do siebie pewne podobieństwa, to na pewno pochodzą z tej samej fabryki".

Taa, przez władzę żydomasonów którym zależy na gnębieniu biednych kreacjonistów Raczej hunwejbinów ateizacji, którzy od dłuższego czasu trzęsą eurokołchozem. Poza UE pluralizm w świecie nauki jest znacznie większy, co przynajmniej pozwala na rzeczową dyskusję.

Jest jeszcze koncepcja Inteligentnego projektu:) Ale tylko ewolucjonizm i kreacjonizm są w miarę spójne wewnętrznie.

Jakikolwiek dowód proszę.
Inny niż ad ignorantiam, "Bo tak!", "Bo tak napisano w Księdze Rodzaju"
Ani razu nie napisałem niczego podobnego więc mi tego nie imputuj. Nie zajmuję się tu udowadnianiem teorii kreacjonizmu, bo świetnie wiem, że jest to teoria. Ewolucjonizm jest również teorią, a nie faktem naukowym i do tego tylko zmierzam. Zresztą poczytaj "Przypadek i konieczność" - napisane przez wybitnego ewolucjonistę, a dostarczyło mi niemało amunicji.

To, że Ty tak sądzisz wcale nie znaczy, że tak musi być.... Oczywiście, że nie. Ale to właśnie wynika z etymologii i definicji tego słowa i ich, ani ja, ani Ty, nie zmienimy.

Pierwszy rozdział zakłada, że Bóg stworzył Adama i Ewę w tym samym czasie. W drugim rozdziale natomiast Bóg tworzy Adama, potem Adam kręci się dokoła, nazywa zwierzęta, robi kilka rzeczy. W końcu rozmawia z Bogiem i mówi, że jest samotny. Bóg odpowiada "OK, dostarczę Ci partnerkę", następnie wyjmuje żebro i stwarza Ewę. W pierwszym rozdziale jest napisane, że Bóg stworzył człowieka w 6 dniu, a nie w jednej chwili. W drugim rozdziale jest dokładniejszy opis tego zdarzenia. Jedziesz dalej

Biorąc pod uwagę rozmiar rzeczywistości, wielkość wszechświata/ów, bezmiar czasu, prawdopodobieństwo nie jest wcale aż tak małe... Kilka lat temu zmarł taki mądry koleś o nazwisku Fred Hoyle, ktory zadał sobie trud policzenia tego prawdopodobieństwa. I otóż jeśli na cały wszechświat składałby się wyłącznie "bulion organiczny", to szansa przypadkowego powstania jedynie podstawowych enzymów niezbędnych do życia, równałaby się ok. 10 do potęgi -40.



Temat: Wokół reguły - konferencja KN UJ
Ogólnopolska interdyscyplinarna studencka konferencja „wokół reguły"

Mamy ogromny zaszczyt zaprosić Państwa do wzięcia udziału w ogólnopolskiej interdyscyplinarnej studenckiej konferencji organizowanej pod hasłem „Wokół reguły", która odbędzie się w Krakowie w dniach 6-7. grudnia 2008.

Zachęcamy studentów i doktorantów kierunków humanistycznych, społecznych, artystycznych i ekonomicznych do zgłaszania referatów. Chcemy razem w Państwem przyjrzeć się dawnym i współczesnym poglądom na istotę reguł i norm, sposobom ich funkcjonowania, ich miejscem w systemach religijnych i myśleniu człowieka. Aby ułatwić Państwu orientację, poniżej zamieszczamy proponowane zakresy tematyczne.

1. Dziedzina prawnicza.

a. Źródło reguł prawnych w różnych systemach normatywnych (religii, zwyczaju, moralności).

b. Reguły prawne a reguły logiki. Logiczna struktura przepisu prawnego.

c. Jedno prawo dla globalnej wioski? Problem uniwersalności reguł: prawa człowieka, prawo międzynarodowe, unijne…

d. Wpływ reguł na jednostkę i społeczeństwo – ograniczenie wolności czy jej konieczny warunek?

e. Skuteczność i przestrzeganie reguł. Relacja sfery bytu i sfery powinności.

f. Normy prawne a normy etyczne – autonomia a heteronomia moralna.

g. Profilowanie – powtarzalność postępowania sprawców przestępstw.

2. Dziedzina psychologiczna.

a. Dlaczego jednostka ignoruje panujące w społeczeństwie normy?

b. Czy możemy ująć umysł w określonych przez psychologów poznawczych schematach działania?

c. Czy testy osobowości są zdolne podać reguły postępowania człowieka?

d. Okiem psychologa: po co człowiekowi reguły?

e. Reguły logiki a rozumowanie i rozwiązywanie problemów.

f. Czy rozumowanie, emocja lub zachowanie, które nie pokrywa się z normą, jest już patologią?

g. Myślenie jako stosowanie reguł: pojęcie reguły w naukach kognitywnych.

h. Behawioryzm – czy zachowaniem każdego organizmu rządzą te same zasady?

i. Człowiek a kultura. W jakim stopniu nasze rozumowanie, emocje i zachowanie są kształtowane przez normy społeczne?

j. Czy można zachowanie człowieka ująć w reguły, zasady działania?

k. Psychologia Gestalt – prawidłowości rządzące percepcją i myśleniem.

l. Reguły jako szkielet funkcjonowania człowieka.

m. Czy psychologia potrzebuje reguł?

n. Uczenie mimowolne: stosowanie się do reguł bez umiejętności ich wyrażania.

3. Dziedzina kulturo- i religioznawcza.

a. Etymologia i relacje między pojęciami pokrewnymi prawu, ładowi, regule, normie w różnych językach oraz ich praktyczne konsekwencje.

b. Porządek społeczny a ład kosmiczny – ryta, dharma, maat, logos, mojra…

c. (Nie)aktualność pojęcia normy i kryterium normalności w czasach tolerancji.

d. Gdy znikają reguły – okresy (karnawał, Nowy Rok) i osoby (błazen, trickster, nieczysty, trędowaty) wyjęte spod prawa.

e. Zakres semantyczny terminu „kanon". Funkcjonowanie kanonu w religiach i sztuce. Szczególny przypadek prawa kanonicznego.

f. Spór o reguły w analitycznej filozofii języka.

g. Reguły i konstytucje: terminy prawne w monastycyzmie.

h. Tabu religijne i kulturowe: szczególna zasada postępowania w społeczeństwie.

i. Teoria i praktyka egzekucji praw w religijnych grupach fundamentalistycznych.

j. Historia związków prawa wyznaniowego i państwowego. Sfery zgodności i konfliktu interesów. Państwa wyznaniowe. Wolność sumienia i przekonań oraz wyznawania i głoszenia religijnych idei.

Poza tym liczymy na Państwa własną inicjatywę, gdyż z pewnością dostrzegą Państwo takie płaszczyzny zasad i praw, których nie uwzględniliśmy. Szczególnie zachęcamy do przedstawiania wyników badań własnych.

Termin nadsyłania aplikacji wraz z abstraktami na adres http://rules.rulez.cegielki.pl/

Nie przewidujemy opłaty konferencyjnej ani dla prelegentów, ani dla słuchaczy. Uczestnicy ponoszą koszt ewentualnego noclegu. Zainteresowanym proponujemy pomoc w znalezieniu relatywnie niedrogiego miejsca noclegowego. Prelegentom oferujemy obiady w obydwa dni trwania konferencji. Publikacja pokonferencyjna ukaże się w formie papierowej lub w Internecie.

Liczymy na Państwa wkład w dyskusję wokół wciąż żywotnej problematyki normatywności, powinności, przepisu i prawa.

Sekcja Filozofii Prawa Towarzystwa Biblioteki Słuchaczów Prawa UJ

Koło Naukowe Studentów Psychologii UJ

Koło Naukowe Studentów Religioznawstwa UJ




Temat: etykieta sieciowa , bylo: Darmo CD-Romy i magazyny komputerowe!




| Moze wiecej szacunku do innych osob korzystajacych z Usenetu? Tego
| wlasnie uczy etykieta sieciowa - szacunku i dobrego wspolzycia.

| No, nie wiem. O ile pierwotny Internet mogl polegac na etykiecie, to
| dzisiejszy zalew sieci przez cwaniakow, nieukow i bywalcow budek z
piwem
| niezbyt dobrze jej rokuje. Trudno miec co do poniektorych szacunek i
| trudno tez z nimi dobrze wspolzyc.

| --
| Pozdrowienia,

| Maciek

Witam serdecznie,

Juz nawet nie na kanwie dyskusji prowadzonej powyzej, ale czyz nie
uwazacie Panowie ze brak etykiety to nie tylko cecha internetu.
To co dzieje sie w sieci jest bezposrednim odbiciem stosunkow panujacych
w naszym codziennym zyciu.
Zdiczenie obyczajow to jest jedyne mozliwe okreslenie dla roznego typu
wybrykow ktore jeszcze pare lat temu byly nie do pomyslenia.



przedbalcerowiczowskiej?


Ciarki mnie przechodza jak pomysle co bedzie dalej.


Bedzie tzw. rozwój, czyli postep - tzn. ilosciowy wzrost wszystkich
przypadków o których raczyl pan wspomniec. Chyba nie sadzi pan ze import
kijów do bejsbola zmaleje lub pozostanie na tym samym pozomie?


Ostatnio czytalem o paru wypadkach napadow na turystow/ turystki w
polskich Tatrach, gdziezby to bylo do pomyslenia dawniej. Szalaki
turystyczne wolne byly od chuliganskich wybrykow. Idac w gory kazdy mogl
czuc sie bezpiecznie.
Czy sa jeszcze miejsca gdzie mozemy czuc sie bezpiecznie ???
Czy ktos potrafi takowe wymienic ???


Szlaki byly jakby ,,swiete'' nietykalne, chronione przez kulturowe tabu,
które nie pozwalalo zamordowac werdrowca, identycznie jak w 5 tys. lat temu
w starozytnej Judeii. Bylo tez tak gdzie indziej, ale zródlo w post. ST ma
kazdy w domu i mozna latwo sie do niego odwolac.
------
Gdy Lot ich ujrzał, wyszedł naprzeciw nich i oddawszy im pokłon do ziemi
02 rzekł: Raczcie, panowie moi, zaj ć do domu sługi waszego na nocleg;
obmyjcie sobie nogi. a rano pójdziecie w dalszą drogę. Ale oni mu rzekli:
Nie! Spędzimy noc na dworze.
03 Gdy on usilnie ich prosił, zgodzili się i weszli do jego domu. On za
przyg
otował wieczerzę, poleciwszy upiec chleba prza nego. I posilili się.
04 Zanim jeszcze udali się na spoczynek, mieszkający w Sodomie mężczy ni,
młod
zi i starzy, ze wszystkich stron miasta, otoczyli dom,
05 wywołali Lota i rzekli do niego: Gdzie tu są ci ludzie, którzy przyszli
do
ciebie tego wieczoru? Wyprowad  ich do nas, aby my mogli z nimi poswawolić!
06 Lot, który wyszedł do nich do wej cia, zaryglowawszy za sobą drzwi,
07 rzekł im: Bracia moi, proszę was, nie dopuszczajcie się tego występku!
08 Mam dwie córki, które jeszcze nie żyły z mężczyzną, pozwólcie, że je
wyprow
adzę do was; postąpicie z nimi, jak się wam podoba, byleby cie tym ludziom
nic
zego nie czynili, bo przecież są oni pod moim dachem!
--------
W innym przekladzie jest jeszcze ladniejsze sformuowanie: cytuje z pamieci:
,,ale im nic nie czyncie bo weszli pod cien dachu mego''

To dobry przyklad jak dana kultura wytwarza zakazy, tabu, czy tez etos
danej grupy, klasy spolecznej. Poniewaz w owych czasach informacja mogla
sie przemieszczac tylko na nogach zywych ludzi, ich  zycie bylo chronione
bo dla istnienia calej kultury rozprzestrzenianie sie informacji mialo
wieksza wartosc  niz zycie samotnego bezbronnego werdowca, dlatego taki
wedrowiec przynoszacy wiesci byl absolutnie chroniony, przez kulturowy
zakaz kiedy weszedl ,,pod cien dachu''  gospodarza. Na bardzo podobnej
zasadzie (choc wiecej tu biologii) dorosly i silny osobnik nie czyni
krzywdy bezbronnemu dziecku. Dlatego tak bardzo oburzaja zbrodnie i
katowanie dzieci.

W niedalekiej (gdy chodzi o dana kulture) przeszlosci, kazda klasa miala
swój etos. Nie przypadkowo etos i etyka maja ta sama etymologie.
----
etos socjol. warto ci, obyczaje, normy, wzory postępowania składające się
na styl życia i charakter danej grupy ludzi, okre lające jej odrębno ć
gr. thos obyczaj
-----
Niestety od momentu rozpierdolenia malych rdzennych, zamknietych, lokalnych
spolecznosci i kultur czy nawet calych narodów, na rzecz jednego
,,spoleczenstwa otwartego'' jednej Europy, jednego pieniadza, jednego
makdonalda i kokakoli, jednego zrodla prawdy w postaci CNN, jednego wojska
pod jedna komenda USA i dazenia do jedynego rzadu swiatowego wszystkie
wartosci ulegly erozji, pomieszaniu, zakwestionowaniu.  

Maja w tym procesie swój udzial funkcjonariusze kosciolów
postchrystusowych,  którzy najpierw zaczeli flirtowac z
pieniadzem=falszywym bogiem by sie mu oddac calkowicie  wbrew nauce
Chrystusa. Od momentu kiedy jedynym bogiem stal sie Kapital, Praca,
Akumulacja, Tezauryzacja, to nic juz niepowstrzyma dalszej totalnej
destrukcji ludzkiego swiata duchowego i tego zewnetrznego materialnego,
poniewaz nic bardziej nie ksztaltuje postaw ludzkich jak religia i system
ekonomiczny.

Mozna sie tylko ze zgryzoty uhlig pod budka z piwem!





Temat: 1
Jak mawiał Delueze filozofia polega na tworzeniu pojęć. Tej definicji przyklasnąłby z uśmiechem także Sokrates, choć ci dwaj panowie znacznie się różnili, a raczej gdyby zmaterializować ich poglądy w czasie rzeczywistym, to nie przypadliby sobie do gustu.

Czym jest filozofia ?
Padają tutaj wymienione Sokratesy, Foucaulty, Arendty, nawet Coehlo.

Jednak należy odpowiedzieć na bardzo podstawowe pytanie : czemu ma służyć filozofia ?

Przypomnę etymologiczne znaczenie tego terminu : "umiłowanie mądrości".

W dzisiejszych czasach nie ma mądrości, jest relatywizm - grzmią tak filozofowie analityczni, tak zwani filozofowie ponowocześni i inni im wtórujący.

Zatem gdzie ta mądrość ?

Filozofia akademicka to osobna działka, często oddalona od filozofii jak Bóg nieobecny w kościele w metaforze Tischenra .

Czy mądrością jest analiza języka ? A może filozofia dotyczy tylko życia politycznego ? A czy metafizyka jest jeszcze możliwa i co to właściwie znaczy ?

Z drugiej strony filozofią nazywa się napływ New Age'u. wszelakie koncepccje holistyczne, zadłużone u filozofii Wschodu.

Niektórzy są zdania, że mam wiele filozofii. Tych także wygoniłby Platon ze swego idealnego Państwa.

Na tym polega właśnie filozofia, że jest wiecznym stawaniem się, tak jak jest nim świat i człowiek.

A czy w fizyce mamy do czynienia z jednoznacznymi rozstrzygnięciami ? Wielu sie tak wydawało, dopóki nie powstały podwaliny fizyki kwantowej. Zarzut więc, że ludzie nie lubią filozofii bo w niej jest wiele sprzeczności zdaje się być wyrazem lenistwa poznawczego (z drugiej strony nie każdego stać, ma kompetencje intelektualne by zajmować się filozofią).

Z drugiej strony jeśli ktoś jest wierny jednej filozofii, będącej także wyrazem jego światopoglądu to przecież nie zniechęca sie do niego, tylko dlatego że są inne koncepcje. A co w takim wypadku działoby się z religią ? Nie wierzę w nic, bo jest i buddyzm i katolicyzm i filozofia wieczysta...za dużo. Bzdura.

Filozofia opiera się na myśleniu. Znajomość na wyrywki opasłych tomisk Hegla, czy Kanta nie nauczy nikogo myśleć. Co innego studiowanie tych dzieł, traktowanie ich jako inspiracji, poszukiwanie nowych metod poznania, rozumienia.

Warto zadać sobie pytanie o związek filozofii z naszym życiem. Większość myślicieli właśnie żyło filozofią, ciągłym poszukiwaniem pewności, ich biografie często są probierzem wartości filozofii.

A dlaczego filozofia nie ma wzięcia :
- ludzie nie lubią myśleć
- ludzie nie potrafią myśleć
- ludziom nie chce się myśleć
- ludzie boja się myśleć
- konformizm ludzi
- co raz mnie ludzi czyta, nie mówiąc już o dziełach filozoficznych
- często jest to dla człowieka przykre, gdy czyta dzieła filozoficzne np. twierdzenie Heideggera a "Czym jest myślenie", iż "żeby nauczyć się myśleć, trzeba przyznać, że myśleć się jeszcze nie potrafi" (nie absolutyzowałbym tego stwierdzenia, lecz wychwycił jedynie pewną tendencję)
- filozofia jest nieprzydatna w życiu zawodowym często, to powszechne mniemanie, często w praktyce sprawdzalne
- jak można oczekiwać, że masy będą filozofować ?
- co to w ogóle oznacza brak wzięcia ? czy filozofia tu jest rybą, a komuś nie chce się łowić ?
- filozofia to także sporo bełkotu, kierunków tak abstrakcyjnych, że nijak mają się do życia ludzi, a powołanymi jedynie bytu "ich magnificencjom profesorom" zapewnić byt- odkrycie tego wielu zamyka oczy na filozofię
- filozofia to trud konieczny do zadania sobie, by przyswoić podstawowe kategorie opisu świata, po co robić, skoro prężnie sprzedają się książki NLP ? po co myśleć, skoro można manipulować ?
- niektórzy uważają, że filozofia przydatna jest jedynie na salonach, czasem też tak bywa, czasem nie.
- filozofia umarła - niektórzy sądzą, że dziś nie można już filozofować, bo wszystko już wymyślono, także degradują myśl filozoficzną do metodologii, etyki, czy filozofii techniki.
- aspekt mądrościowy, mądrość - święty Graal filozofii nie stanowi dziś celu jednostek, obecnie jest nim pieniądz, pieniądz i pieniądz pod różnymi postaciami, dobre nie tyle jakościowe, co ilościowe
- można spotkać przemądrzałego studenta filozofii, który wszystkich strofuje, wie wszystko najlepiej, a tak naprawdę tuszuje tak swoje braki. taki stereotyp studenta też zraża niektórych do filozofii.
- stereotyp filozofa jako kogoś oderwanego od życia, pustelnika pogrążonego w lekturze ksiąg, biednego intelektualistę zmagającego się urojonymi problemami - też może odrzucić.
- niezrozumienie filozofii, jej przesłania. do niej nie można się zmusić.
- do filozofii zniechęcają też tematy poruszane niemal na każdym forum poświęconym filozofii o jej nieprzydatności, dlatego lepiej sformułować pozytywne zapytanie : DLACZEGO FILOZOFIA MA WZIĘCIE ? De facto ludzi, którzy wypowiadają się o nieprzydatności filozofii mają o niej co najmniej mgliste pojęcie, chociażby mniemanie.
- odrębnym problemem jest atrakcyjność filozofii jako kierunku studiów, ale to zagadnienia na dłuższą debatę

Wznawiam pytanie :
DLACZEGO FILOZOFIA MA WZIĘCIE ?



Temat: OSTRZEŻENIA


[quote=TOMCAT_WITCH"] Naczytałes się książek, i wiesz to, co oni chcieliby byś wiedział.
Hahaha i następnie daleko idąca cisza. Oni? Naprawdę wyśmienity dowcip!

Satanizm zakazany? No brawo! Coraz to nowe popisy Twojej OGROMNEJ wiedzy w temacie dajesz. Co z najbardziej rozpropagowaną organizacją światową
Church of Satan? Założona przez Antona La Vey'a w USA działa tam i w wielu innych krajach zupełnie legalnie wcale nie kryjąc się ze swoją filozofią. to tylko przykład najpopularniejszej z zupełnie legalnych.


Jeszcze wiedz, że gdy na Ziemi inkarnują się siły ciemności, to również inkarnują się takie byty, które mają ujawnić ukryte działania tych pierwszych. Nie masz pojęcia z kim rozmawiasz na forum tak na prawdę
Ty również nie masz pojęcia, w sumie nikt nie może na sto procent być pewnien czy wszyscy tu są tymi za których się podają. Jak mniemam jesteś wysłannikiem bożym i rycerzem w służbie jasności?


bo w końcu ktoś cię namierzy i da po pupie
A proszę bardzo! Jak ktos myśli ,że jest na tyle potężny to zapraszam. Wielu ludzi i nie tylko ludzi próbowało. Mam z tym do czynienia na co dzień.
Może masz ochotę zaatakować mnie energetycznie? Jestem nawet gotów znieść ochronę by pokazać Ci ,że tego nie potrafisz.


polecam pokorę, bo chyba wiesz, że Jezus też walił takie bzdury, aż tak niewygodne, że musiano się go pozbyć, bo zagrażał istnieniu uwczesnego porządku strachu i kontroli. więc porównujesz się do Jezusa, króla kłamstw? Dobre porównanie, nie zaprzeczam z grzeczności.


Przyszło ci kiedyś do głowy, żE MOżESZ SIę MYLIć? Nie. W przeciwieństwie do niektórych nie wypowiadam się gdy nie mam 100% pewności.
Pomyłka nie jest opcją, a gdy widzę jakie bzdury sa wypisywane nie mogę być spokojny. Mój styl wypowiedzi zostawiam dla siebie - nigdzie nie pisałem ,ze jestem przepełniona miłoscią owieczką, nigdzie nie pisałem, iż nadstawię drugi policzek. Gdy ktoś mnie w niego uderzy ja walnę go w jego po czterokroć a może i po stokroć jesli sprawi mi to radość.

Czekam z niecierpliwością na przewibrowaną energię ultrapoważny człowieku z "LOS ANGELES 2029 A.D.". [/quote]


Curunir
świeżaczek

Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 96
Ostrzeżeń: 0/5 (+|-)
Wysłany: Pią 20:33, 25 Sie 2006 Temat postu:

Niech będą po trzykroć przeklęci słabi, którzy poprzez swoja niepewność są niegodziwi, albowiem będą służyć i cierpieć...



Curunir
świeżaczek
Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 96
Ostrzeżeń: 0/5 (+|-)
Wysłany: Pią 18:47, 25 Sie 2006 Temat postu:
[...]
Kochaj swoich wrogów i czyń dobrze tym, którzy cię nienawidzą i wykorzystują - czyż to nie jest godna pogardy filozofia spaniela, który przewraca się łapami do góry, gdy się go kopnie?
Ten, kto nadstawia drugi policzek, jest tchórzliwym psem!
Odpłać ciosem za cios, pogardą za pogardę, przekleństwem za przekleństwo - mając w tym swój spory udział! Oko za oko, ząb za ząb, zawsze po czterokroć, po stokroć! Stań się Postrachem dla swojego przeciwnika i jeżeli wejdzie ci w drogę posiądzie dodatkową mądrość, aby przemyśleć swoje posunięcie. Masz więc sprawić, abyś pod każdym względem budził szacunek i twoja dusza - twoja nieśmiertelna dusza - będzie żyła, i to nie w niepojętym raju, ale w umysłach i energii tych, u których wzbudziłeś szacunek. Wtedy wszystkie twoje kości powiedzą z dumą "Kto mi dorówna? Czy nie byłem wystarczająco silny dla moich przeciwników? Czy nie zbawiłem SAMEGO SIEBIE własnym umysłem i ciałem?"

Niech będą błogosławieni potężni, albowiem inni oddadzą im cześć - niech będą przeklęci maluczcy, ponieważ zostaną wymazani z pamięci!



Curunir
świeżaczek
Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 96
Ostrzeżeń: 0/5 (+|-)
Wysłany: Nie 22:00, 27 Sie 2006 Temat postu:

Żywię się raczej krwistymi stekami. Nie napisałem, że mam racje we wszystkim, a jedynie ,iż nie wypowiadam się w kwestiach w których wiem ,że racji nie mam.
Satanizm ideologiczny jest zdrową filozofią, zdrowszą niż xcijaństwo.



Curunir
świeżaczek
Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 96
Ostrzeżeń: 0/5 (+|-)
Wysłany: Nie 22:51, 27 Sie 2006 Temat postu:

Ależ ja czynię zgodnie z wolą bożą...tylko, że sam jestem swoim bogiem i nie mam cudzych przede mną. Co do karmy to wiem co robię, nie martw się o mnie. Jeśli uważasz to za satanizm niech tak będzie choć to moja prywatna filozofia odbiegająca od WSZELKICH bóstw i religii. Całkowite oczyszczenie od wysysaczy energii.



Curunir
świeżaczek
Dołączył: 31 Lip 2006
Posty: 96
Ostrzeżeń: 0/5 (+|-)
Wysłany: Nie 23:11, 27 Sie 2006 Temat postu:

Właśnie mityczny Lucyfer jest symbolem wolnej woli, mądrości, oświecenia.
Myśle, że jesteś obeznany z tematem i nie musze Ci tłumaczyć etymologii tego imienia.


_______________________________________________

Tyle "niewinny" Curunir...

Powyżej cytowane fragmenty są tylko przykładami destrukcyjnej ideologii, którą przekazuje nam Kolega Curunir i jego nagminnego zachowania wobec innych ludzi na forum.

Tolerowaliśmy wszyscy postępowanie (bo czyny powinny się liczyć jako całokształt !) Curunira. Tolerując dziś satanizm jutro powinniśmy tolerować np. faszyzm...

Próbowaliśmy wchodzić z Nim w dyskusję, co było pięknym objawem troski o Bliźniego...

Jednak po serii ostatnich postów dalsze tolerowanie tego typu wypowiedzi - będzie cierniem na moim sumieniu. Tym bardziej, że zło propagowane przez Curunira, nie ogranicza się do tego forum Te posty czytają ludzie, którzy szukają wiary i nadziei na lepsze jutro. Czyta młodzież i nawet dzieci.
Nie może tak być dalej.

Za bardzo dużą ilość (więcej niż 6) naruszeń wielu pozytywnych zasad moralnych i etycznych, dla których poszanowania m.in. to forum powstało, oraz Regulaminu Forum - udzielam Curunirowi 3 ostrzeżeń. Na każdym innym Forum Kolega Curunir nie miałby już wstępu, tutaj nie jesteśmy aż tak restrykcyjni. Szkoda, że nie pomogły inne metody perswazji, nawet w formie żartu...

.



Temat: Zwirownia a sprawa polska (bylo: Granice racjonalizmu)


| Jaki prad literacki, jaka tendencja w kulturze ma swoje zrodlo w
| Polsce?Renesans, Rokoko, Klasycyzm, Romantyzm, Scjentyzm, Modernizm,
| Ekspresjonizm, Dadaizm, Surrealizm, Egzystencjalizm, Strukturalizm,
| Postmodernizm - wszystko to importujemy, eksportujemy zas wegiel i
zapalki.

Jakie osiagniecia wspolczesne techniczne maja swoje zrodlo w Japonii?
Zadne!


Mowimy o kulturze, nie zas o technologii. To nie jest to samo.

Nie zmienia to faktu, ze Japonia to potega przemyslowa.(A ten


eksport wegla to resztka po propagandzie Gierkowskiej. Nawet w czasach
prosperity nr 1 w eksporcie byl przemysl elektromaszynowy).


A to znaczy, ze my importujemy z Zachodu pewne tendencje kulturowe, a
nastepnie tworczo je rozwijamy ? hahahahahaha! Jestesmy tym w swiecie
kultury, co Japonczycy w swiecie techniki? Ojojoj! Chyba nie bardzo!


| Kultura masowa - jak mysle - jest w ogole poza dyskusja.

| A to niby dlaczego? Co ma wieksza sile kulturotworcza?Skad wiesz czy
| przetrwa cos poza ta kultura masowa? Przeciez mamy demokracje!

| Te kryteria mnie nie przekonuja. Rzeczy wartosciowe sa dostepne dla
| niewielu, tak bylo, jest i byc moze bedzie.

Slusznie. Jan Pawel II mowil, ze wartosciowe jest to, co trudno
osiagnac. Roznica w tym, ze wedlug niego wszyscy sa zobowiazani by te
szczyty zdobywac. Moze sens wszelkich wspolnot (nie mylic z sektami)
jest w tym, by pomoc w spinaczce tym, ktorzy nie moga isc samodzielnie?
(Oczywiscie sam szczyt kazdy musi zdobywac samotnie).


Marzenia. U wiekszosci ludzi brak po prostu dobrej woli - conditio sine qua
non kazdej etyki - brak im checi do przemiany, i tu jest pies pogrzebany, ta
inercja to zlo (Fichte). Wspolnoty to pielegnowanie slabosci, nic wiecej.


| E tam...

| Naprawde, tu Cie mam!!! (jesli wiesz, co mam na mysli)

?


?!


| Zaraz! Zdaje sie ze kultura to dla Nietzschego swoista choroba?

| Kultura oparta na intelekcie i pojeciach, ale nie 'kultura afektow'.
| Kultura bez Natury (popedow) traci racje bycia (chyba sie z tym
zgodzisz?).
| Sama etymologia tego slowa na to wskazuje (culturare - uprawiac).

Czesciowo sie zgodze. Ale intelekt i pojecia sa w kulturze niezbedne.
'Kultura afektow' to moze byc cel (moze tym bardziej odlegly, z im
'wyzsza' kultura mamy do czynienia?).


Strzal w dziesiatke.


| | To zdrowy rozsadek (najzdrowszy - wprost od zoladka). Rownie dobre |

| jak  'smak' Herberta.

| No tak, tu sie troche roznimy w interpretacji...Rozsadek, ktory
zreszta
| nie zawsze jest zdrowy, to jeszcze nie kultura...

| Oczywiscie. W tym przypadku to nawet wrecz przeciwnie. To katarzis
| oczyszczajace z tej specyficznej choroby.

| Rozumiem, ze Polakom grozi przeintelektualizowanie!? Oby, oby!

Nie grozi - wlasnie dzieki odpowiedniej dawce prymitywizmu.


To raczej dzieki tej odrobinie kultury i inteligencji jestesmy w stanie
zniesc tepote, ignorancje, prymitywizm.


| Ja mowie o kulturze 'wysokiej' dla ludzi inteligentnych, nie o
folklorze
| (z
| calym szacunkiem dla niego).

| Nie jestem tak oczytany jak Ty, ale zdaje sie ze to Ty bladzisz.
| Coz to wogole jest ta 'wysoka' kultura?

| Na pewno Kant, Rilke, Blake, Norwid - bez dlugotrwalej tresury
| intelektualnej i moralnej lektura dziel tych autorow jest nonsensem.

'Tresura intelektualna i moralna'? A czym jest sama lektura Norwida?
Odpoczynkiem?
Zjawiska kulturalne to tylko drogowskazy. Dla jednych sa czytelne
takie znaki, dla innych inne. Jesli umiemy poslugiwac sie kompasem, to
nie znaczy ze ogladanie mchu na pniach swiadczy o braku zdolnosci do
znalezienia drogi.


Znaczy tylko, ze nie potrafimy poslugiwac sie kompasem - i oto wlasnie tu
chodzi. W poscie 'kompromis jako problem moralny' autor zasugerowal, ze Kant
poslugiwal sie mchem, nie zas kompasem, czego nie omieszkalem mu wytknac
wcielajac sie w role Kanta (po prostu strywializowal doktryne kantowska do
postaci zrozumialej przez potoczny zdrowy-rozsadek). Przed matura bralem
udzial w fakultetach, na ktorych analizowalismy wiersze Norwida,
niejednokrotnie dwa wersy przez dwie i pol godziny, wtedy to uswiadomilem
sobie, ze jestem barbarzynca...to samo z Kantem, tu trzeba miec gruntowne
przygotowanie, zeby chociaz polizac.


| Dla mnie
| gleboka jest madrosc prostych ludzi, ktorzy nie potrzebuja zadnych
| filozoficznych wywodow by wiedziec jak nalezy zyc.

| Ratunku! Romantyczny odwrot do ludu?Ratunku! Ta nostalgia za prostota
jest
| az nadto usprawiedliwiona, ale Ty przeciez nie jestes prosty...

To nie jest nostalgia, tylko spostrzezenie.


Za ktorym kryje sie nostalgia? (a moze prostota?)


| moglibysmy zyc tak po prostu
| moze tylko obstawalbym przy unikaniu klamstwa.

| Utopia!

Postulat


Utopia to postulat, tylko fantastyczny.


| nie
| potrafie sie pogodzic z tym ze dolar stal sie miara wszechrzeczy.

| A jaka masz miare w zanadrzu?

A czy wogole musimy wszystko mierzyc? Nie jestesmy w Ameryce. Tu ktos
pisal 'miej serce i patrz w serce'.


A wiec jednak nostalgia!? Miara musi byc, bo nas Chaos pochlonie.

Chyba odeszlismy od tematu...co tam slychac u p.Switonia?